W dzisiejszym świecie proces rekrutacji dawno przestał ograniczać się do analizy czarno-białego arkusza CV. Rekruterzy coraz częściej zaglądają na profile kandydatów w mediach społecznościowych, a LinkedIn – z ponad 690 milionami użytkowników – stał się w tej dziedzinie absolutnym liderem. Ale czy to, co tam widzimy, to tylko starannie wykreowana maska, czy może autentyczny portret psychologiczny?
Badania naukowców ze Szwajcarii dowodzą, że nasze profile na LinkedIn są nasycone sygnałami dotyczącymi naszej osobowości, których często nie jesteśmy nawet świadomi. Co więcej, sygnały te pozwalają z zaskakującą trafnością określić, kim naprawdę jesteśmy w ramach tzw. modelu Wielkiej Piątki.
Psychologia za ekranem, czyli czym jest Wielka Piątka?
Zanim zagłębimy się w tajniki LinkedIn, musimy zrozumieć, co nauka stara się tam znaleźć. Psycholodzy od lat posługują się modelem Wielkiej Piątki (Big Five), który opisuje ludzką osobowość w pięciu wymiarach:
- Ekstrawersja: Poziom energii, towarzyskości i asertywności.
- Sumienność: Zorganizowanie, dążenie do osiągnięć i rzetelność.
- Ugodowość: Poziom współpracy, uprzejmości i altruizmu.
- Otwartość na doświadczenie: Ciekawość świata, kreatywność i nieszablonowe myślenie.
- Neurotyczność (lub stabilność emocjonalna): Podatność na stres i negatywne emocje.
Badanie przeprowadzone na grupie 607 absolwentów wykazało, że LinkedIn jest kopalnią wiedzy o pierwszych czterech z tych cech.
Dlaczego nie kłamiemy na LinkedIn? Teoria Sygnalizacji
Można by pomyśleć, że “przecież każdy na LinkedIn próbuje się wybielić”. Tutaj z pomocą przychodzi teoria sygnalizacji. W ekonomii i biologii sygnał jest wiarygodny tylko wtedy, gdy jest kosztowny lub trudny do sfałszowania.
LinkedIn różni się od tradycyjnego CV tym, że jest platformą publiczną. Jeśli skłamiesz w CV wysłanym do jednej firmy, ryzyko przyłapania jest relatywnie niskie. Jeśli jednak skłamiesz na profilu, który widzą Twoi byli szefowie, współpracownicy i koledzy ze studiów, koszt społeczny “zostania przyłapanym” drastycznie rośnie. To właśnie ta “społeczna weryfikacja” sprawia, że sygnały na LinkedIn są tak cenne dla rekruterów.
Anatomia profilu: Gdzie ukryta jest osobowość?
Badacze przeanalizowali 33 wskaźniki na profilach LinkedIn i powiązali je z wynikami testów osobowości. Oto co odkryli:
1. Ekstrawersja: Król sieci
Ekstrawertycy są najłatwiejsi do rozpoznania. Ich profil “krzyczy” o ich potrzebie interakcji.
- Liczba kontaktów: To najbardziej oczywisty sygnał. Osoby o wysokiej ekstrawersji mają znacznie więcej połączeń zawodowych.
- Zdjęcie w tle: Ekstrawertycy częściej wybierają zdjęcia przedstawiające ludzi lub interakcje społeczne.
- Aktywność fizyczna: Częściej wspominają o uprawianiu sportu, co wiąże się z ich potrzebą stymulacji.
- Umiejętności: Na ich liście znajdziemy częściej “przywództwo” i “wystąpienia publiczne”.
2. Sumienność: Diabeł tkwi w szczegółach
Dla sumiennego pracownika LinkedIn to narzędzie pracy, które musi być perfekcyjne.
- Kompletność profilu: Osoby sumienne dbają o to, by sekcja “Podsumowanie” była wypełniona, a doświadczenia zawodowe szczegółowo opisane.
- Certyfikaty i osiągnięcia: Sumienność silnie koreluje z posiadaniem dodatkowych certyfikatów oraz podawaniem informacji o średniej ocen lub nagrodach akademickich.
- Rekomendacje: Otrzymywanie rekomendacji od przełożonych jest silnym sygnałem wysokiej sumienności.
- Aktualność: Ich profile są regularnie odświeżane.
3. Otwartość na doświadczenie: Artystyczna dusza
Osoby o wysokiej otwartości chcą się wyróżnić i pokazać swoją kreatywność.
- Artystyczne zacięcie: Częściej mają niestandardowe, artystyczne zdjęcia w tle.
- Języki i podróże: Znajomość wielu języków obcych jest silnym wskaźnikiem tej cechy.+
- Szerokie horyzonty: Obserwują dużą liczbę tzw. “influencerów” i liderów opinii z różnych dziedzin.
4. Ugodowość: Uśmiech i współpraca
Ugodowość manifestuje się poprzez sygnały prospołeczne.
- Uśmiech na zdjęciu: Osoby ugodowe częściej szczerze uśmiechają się na swoim zdjęciu profilowym.
- Wolontariat: Angażowanie się w działalność charytatywną i tutoring to klasyczne sygnały tej cechy.
- Umiejętności miękkie: Częściej wymieniają “pracę zespołową” jako swoją kluczową kompetencję.
Płeć a sposób sygnalizacji
Interesującym odkryciem badania jest fakt, że mężczyźni i kobiety mogą sygnalizować te same cechy w nieco inny sposób.
- U mężczyzn szeroki uśmiech na zdjęciu jest bardzo silnym sygnałem ugodowości. U kobiet ten związek był słabszy, prawdopodobnie dlatego, że od kobiet częściej “oczekuje się” uśmiechu ze względów kulturowych.
- U kobiet ugodowość silniej manifestuje się poprzez opisywanie pracy zespołowej i wolontariatu.
- Otwartość na doświadczenie u kobiet częściej wiązała się z zainteresowaniem odpowiedzialnością społeczną, podczas gdy u mężczyzn silniej korelowała z liczbą opanowanych języków.
Czy LinkedIn zastąpi testy psychologiczne?
Choć wyniki są obiecujące, badacze studzą nadmierny entuzjazm. LinkedIn nie jest jeszcze idealnym narzędziem diagnostycznym z jednego ważnego powodu – fałszywych negatywów.
Badanie wykazało, że jeśli ktoś ma na profilu trzy sygnały danej cechy (np. trzy sygnały sumienności), to z niemal 100% pewnością jest osobą o wysokiej sumienności. Problem polega na tym, że istnieje mnóstwo osób o świetnym charakterze, które po prostu… nie dbają o swój profil na LinkedIn. Brak sygnału nie oznacza więc braku cechy.
Podsumowując…
Jeśli jesteś kandydatem, to pamiętaj, że Twój profil to nie tylko lista miejsc pracy. To zestaw sygnałów. Chcesz pokazać swoją sumienność? Dodaj certyfikaty i zadbaj o podsumowanie. Chcesz pokazać ekstrawersję? Buduj sieć kontaktów i nie bój się pokazać liderów, których obserwujesz.
Jeśli jesteś rekruterem to pamiętaj, LinkedIn to doskonałe narzędzie wspierające, ale nie powinno być jedynym źródłem oceny. Warto szukać “pakietów sygnałów” – jedna informacja to tylko sugestia, ale trzy niezależne wskaźniki (np. uśmiech, wolontariat i praca zespołowa dla ugodowości) dają już solidne podstawy do wnioskowania o charakterze kandydata.
Podsumowując, LinkedIn stał się cyfrowym ekosystemem, w którym nasza osobowość “przecieka” przez każdy opublikowany detal. Warto mieć to na uwadze, kolejny raz aktualizując swój profil.





